ANNA BRYŁKA - RN GORLICE

Spotkanie z Poseł Anną Bryłką w Barcicach

14 listopada 2025r. w Barcicach w „Osadzie w Odnożynie” odbyło się spotkanie otwarte z Poseł do Parlamentu Europejskiego – Anną Bryłką. Organizatorem spotkania był nowosądecki Ruch Narodowych na czele z Krystianem Lachnerem – prezesem nowosądeckiej struktury.

Na spotkaniu tym nie mogło również zabraknąć Członków struktur Gorlickiego Koła Ruchu Narodowego, którzy aktywnie uczestniczyli w dyskusji. Pani Poseł Anna Bryłka przedstawiła aktualne „cele klimatyczne” przyjęte przez Unię Europejską. Zakładają one redukcję CO2 o 90% do 2040 roku. Unijni eurokraci całkowicie pomijają fakt iż dwutlenek węgla jest to tzw. „gaz życia”. Prawdopodobnie euroszaleńcy będą chcieli dążyć w niedalekiej przyszłości do całkowitej likwidacji paliw kopalnych. Według specjalistów (fizyków, inżynierów) zajmujących się energetyką całkowita likwidacja paliw kopalnych przy aktualnym rozwoju technologicznym zajmie ludzkości od 100 do 300 lat. Oderwani od rzeczywistości urzędnicy unijni chcą skrócić ten czas do 15 lat w końcu papier przyjmie wszystko. Przypomnijmy, że paliwami kopalnymi jest także Uran, a więc ich plan ma polegać również na likwidacji energetyki atomowej. Panele słoneczne, oraz wiatraki produkują za okres swojej żywotności do 4 razy więcej energii niż zużyto na ich produkcję – dla porównania elektrownia węglowa 700 razy. Czas używania turbiny wiatrowej ogranicza konieczność wymiany śmigieł co 4 -6 lat. Blok energetyczny węglowy lub atomowy musi mieć przegląd co 40 lat. Moce wiatraków sięgają max 10MW/wiatrak (ogromne konstrukcje) podczas gdy moce turbozespołu osiągają od 1500MW do 5000MW/blok. Tradycyjna energetyka węglowa i atomowa nie ma więc zamiennika jeśli chodzi o ciągłość zasilania i moc. Elektrownia termojądrowa natomiast, która miała zastąpić energetykę opartą na paliwach kopalnych, a pierwszy taki reaktor miał być uruchomiony 2026 roku przez największą energetyczną firmę na świecie „ABB” pochłonął nieskończona ilość euro i energii okazując się technicznym bublem rodem z pseudonaukowych teorii.

Tymczasem Unia Europejska chce dosłownie zakazać wytwarzania energii elektrycznej jednocześnie zwiększając zapotrzebowanie na nią poprzez zakaz sprzedaży samochodów innych niż elektryczne, instalowanie pomp ciepła. Doprowadzi to do znacznego wzrostu zapotrzebowania energii co pociągnie za sobą konieczność wymiany infrastruktury energetycznej na co Polska nie jest przygotowana ani finansowo ani prawnie. Szacuje się że dla 30tys. miasteczka 30 samochodów elektrycznych powoduje zapotrzebowanie na 3MWp. To więcej niż ciężkie zakłady przemysłowe zatrudniające większość pracowników w takich miastach.

Dodatkowo Europejscy Urzędnicy chcą sprowadzać żywność z Ameryki Południowej (w ramach umowy MERCOSUR) niemal całkowicie doprowadzając do nieopłacalności produkcji żywności w Europie niczym Józef Stalin w 1933 roku na Ukrainie!

Czy wobec powyższych czeka nas elektryczno – żywnościowy Hołodomor? Przekonamy się w niedalekiej przyszłości.